Sprężone powietrze techniczne a kosmetyczne. Czym się różnią i dlaczego ma to znaczenie w salonie?

W sklepie z elektroniką puszka sprężonego powietrza kosztuje kilkanaście złotych. Wygląda podobnie i działa podobnie. Przecież wypuszcza silny strumień powietrza, którego zadaniem jest usunięcie pyłu. Dla wielu stylistek to naturalny pierwszy wybór: skoro działa na klawiaturę, pewnie zadziała i na płytkę...

Problem w tym, że klawiatura nie ma skóry, nie oddycha i nie siedzi po drugiej stronie stołu, patrząc na to, czego używasz. Obserwując również późniejsze efekty.

Ta różnica - pomiędzy produktem do sprzętu, a produktem do pracy z człowiekiem - jest pięknym rozróżnieniem pomiędzy pełnym profesjonalizmem a częściowym zaniedbaniem. Nie chodzi o to, że powietrze techniczne jest „złe". Chodzi o to, że zostało zaprojektowane do zupełnie innego zadania, a różnice, które z tego wynikają, są konkretne i warto je znać, zanim sięgniesz po konkretną puszkę w swoim salonie.

 

Do czego naprawdę zaprojektowano powietrze techniczne.

Sprężone powietrze w aerozolu powstało jako narzędzie serwisowe. Miało wydmuchiwać kurz z wnętrza komputerów, obiektywów, mechanizmów precyzyjnych. Kryteria projektowe były proste: siła strumienia, cena, dostępność. Nikt nie zakładał, że produkt będzie używany kilkadziesiąt razy dziennie w odległości kilkunastu centymetrów od ludzkich dłoni i skóry.

To widać w kilku miejscach.

Skład i jego przeznaczenie. Wiele tanich produktów technicznych wykorzystuje jako nośnik mieszaniny gazów węglowodorowych. To rozwiązanie tanie i skuteczne przy dmuchaniu w płytę główną. Karta charakterystyki takiego produktu opisuje jednak zastosowanie techniczne - i to jest informacja, którą warto przeczytać, zanim zaczniesz go używać przy skórze klientki.

Brak dokumentacji pod kątem kontaktu ze skórą. Produkt techniczny nie przechodzi badań dermatologicznych, bo nie ma takiej potrzeby. Jego przeznaczenie tego nie wymaga. To nie jest wada produktu. To po prostu inny standard dokumentacji, dopasowany do innego zastosowania.

Konstrukcja aplikatora. Rurka w produktach technicznych ma trafić w szczelinę między klawiszami. Nie została zaprojektowana pod kontrolowany, krótki impuls kierowany na płytkę wielkości kilku centymetrów, powtarzany kilkadziesiąt razy dziennie.


Czego wymaga produkt używany przy kliencie

Kiedy ten sam mechanizm - sprężony gaz w puszce - ma być Twoim narzędziem w salonie, lista wymagań zmienia się całkowicie.

Dokumentacja pod kątem kontaktu ze skórą. Produkt przeznaczony do pracy przy skórze powinien mieć potwierdzenie, że został pod tym kątem przebadany. To nie formalność - to jedyny sposób, żeby odpowiedzieć klientce na pytanie „a co to właściwie jest?" czymś więcej niż własnym przekonaniem.

Precyzja zamiast siły. W serwisie elektroniki liczy się moc podmuchu - im mocniej, tym szybciej kurz zniknie. Przy stanowisku manicure mocniejszy nie znaczy lepszy. Zbyt silny strumień rozprasza pył w powietrzu zamiast usunąć go z płytki, a rozproszony pył wraca - na fartuch, na blat, na przygotowaną i oczyszczoną wcześniej powierzchnię. Liczy się kontrola: krótki, kierunkowy impuls, po którym pył opada w jednym miejscu.

Estetyka jako część usługi. To argument, który łatwo zbyć jako powierzchowny, ale w salonie premium działa realnie. Klientka płacąca za stylizację patrzy na wszystko, co ląduje na stole. Puszka z ostrzeżeniami i grafiką rodem z hurtowni elektrycznej niesie komunikat sprzeczny z tym, za co ta klientka zapłaciła. To nie próżność, to spójność usługi.

Przewidywalność. Produkt serwisowy kupujesz raz na kilka miesięcy i nie myślisz o nim więcej. Produkt do pracy zawodowej używasz codziennie i musisz wiedzieć, że kolejna puszka zachowa się identycznie jak poprzednia.

 


Pytania, które warto zadać przed zakupem

Niezależnie od tego, jaki produkt rozważasz - nasz czy inny - te pytania oddzielają narzędzie pracy od przypadkowego zakupu:

  1. Czy produkt ma badanie dermatologiczne? Jeśli tak, poproś o dokument. Jeśli sprzedawca nie potrafi go pokazać, to jest odpowiedź sama w sobie.
  2. Co mówi karta charakterystyki o przeznaczeniu? Każdy aerozol musi ją mieć. Warto sprawdzić, do czego producent przewidział ten produkt.
  3. Czy jest rurka aplikacyjna i czy da się ją dopasować? Możliwość przycięcia do własnej długości brzmi jak drobiazg, dopóki nie popracujesz przez tydzień rurką o złej długości.
  4. Czy producent opisuje zastosowanie w branży beauty, czy tylko technicznej? Jeśli w opisie nie ma ani słowa o pracy przy skórze, to nie jest przeoczenie marketingowe - to informacja o przeznaczeniu.

 

Co to oznacza w praktyce?

Nie każde stanowisko wymaga produktu dedykowanego. Jeśli używasz sprężonego powietrza raz w tygodniu do przedmuchania frezarki, powietrze techniczne spełni swoje zadanie i nie ma powodu dopłacać.

Ale jeśli sięgasz po puszkę przy każdej klientce, kilkadziesiąt razy w tygodniu, w odległości kilkunastu centymetrów od jej dłoni - to nie jest już zastosowanie techniczne. To narzędzie pracy przy człowieku, a takie narzędzia mają inne wymagania i inną dokumentację.

AIR BRUSH powstał właśnie z tej obserwacji: stylistki używały produktu technicznego, bo nie było innego. Nie dlatego, że był najlepszy - dlatego, że był jedyny dostępny.

Powrót do blogu

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem.